• alles.jpg
  • auto kochanow.jpg
  • drbike.jpg
  • familia.jpg
  • geodezja.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • praca.jpg
  • rasterek.jpg
  • rowery.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • skot.jpg
  • swiba.jpg
  • timefor.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg
  • work.jpg

Zazielenił się świat wokół nas. Soczysta zieleń ubogacona bielą kwitnących drzew. Piękny to widok, którym sycimy wzrok i czujemy jak budzi się w nas chęć do życia. Przed nami tak piękny maryjny miesiąc. Na różne sposoby, a nade wszystko śpiewem litanii będziemy sławić Maryję. Są takie miejsca, w których Ona cześć odbiera.
Zapraszam do odwiedzenia tych właśnie miejsc, znajdujących się w granicach naszej archidiecezji.


"Matko  i Królowo witaj" (II)


Ty ponad polską rolą
roztocz promienną miłości zasłonę;
ponad polami, płyń niebiosami,
nad czołem noś Polską Koronę.
(Stanisław Wyspiański)

Ty, która u podnóża Beskidów, w dolinie Raby królujesz, Myślenicką Panią jesteś zwana. Czy to prawda, że kiedyś płakałaś nad losem człowieka, ludzkimi łzami? Ci, co te łzy z Twoich oczu ocierali, łask wielkich, ulg w cierpieniu doznawali. Czy słuchasz, co Tobie Syn mówi, czy tylko w pełnym miłości trwasz z Nim uścisku? Odarto Cię kiedyś ze złota i srebra, ale nigdy z miłości. Przychodzą ci, którzy drogi szukają, by „chwycić się śladów Maryi” i po nich za Jezusem kroczyć. Kroczą na południe i wracają na północ. Tak wielu zostaje gdzieś na drodze. Zaskoczeni w drodze, z drogi doczesności zabrani i posłani w wieczność. Im daj dostrzec Twój ślad, „stopką” zwany.

Opatrzność Boska dziwnie to sprawiła,
Że Cię mieć w naszym kraju pozwoliła,
Aż z Wenecji przeniosła w te kraje,
Gdzie morze łask Twych nigdy nie ustaje. - Witaj nam!

Ty, której serce mieczami boleści jest przeszyte, a oczy, zachodząc łzami, witają przybywających do Staniątek pielgrzymów. Tak wielu świętych i błogosławionych u Ciebie w murach klasztoru szukało pomocy. Tradycja głosi, że sam św. Wojciech, udając się do Gniezna, w tym miejscu przystanąwszy, kazanie do ludu głosił. Potrzeba dzisiaj wspomnienia Twoich boleści, gdyż tak wiele jest udręczenia i bólu wśród ludzi. Potrzeba wspomnienia Twoich łez, gdyż tak wiele ich płynie po tym „łez padole”. A kto bardziej zrozumie obolałych i  płaczących, jak nie Ty, którą zwiemy „Matką Boleści”? W cieniu puszczy Niepołomickiej przyjmujesz zranionych życiem pielgrzymów. Wsparta modlitwą ss. Benedyktynek, ocierasz łzy, koisz serca nadzieją na przyszłość.

Stoi Matka
zapłakana
nie pod Krzyżem
nie przy marach
Stoi Matka
leje łzy
Stoi Matka
we łzach tonie
nie płacz Matko
nasze dłonie
Niech Ci otrą
z oczu łzy.
(K. Górska)  

Ty, któraś wśród rodzin robotniczych mieszkanie obrała, stając się ostoją ciężko pracujących górników, hutników, kolejarzy i rolników. Z wyniosłego wzgórza w Płokach płaszczem opieki okrywasz wierny Tobie lud. Wierny Tobie! Nie było łatwo tej wierności dochować, mieszkając w tym uprzemysłowionym i tak bardzo zindoktrynowanym rejonie. Matką Polskich Robotniczych Rodzin Cię tutaj nazwano, gdyż te rodziny nie mogły się poddać wrogiej im propagandzie. Jak ona była silną i bezwzględną, skoro nie wahała się podnieść zabójczej pięści na wielkiego kapłana ks. Rapacza. Ofiara kapłańskiego życia, która rodzi u Twego boku błogosławione owoce, błogosławione powroty w ostatniej życia godzinie.

Z płockiej ziemi dziś wołamy na skalistym wzgórzu Pani,
Hołd czynimy Ci, poddani, racz go przyjąć, Płocka Pani.
Matko Boża Królowo Nieba
zaślubiona  ziemskiemu cieśli -
Pokój Syna Twego Chrystusa
robotnikom w ich dłonie ześlij
(S. Riabinin)  

Ty, któraś wśród lasów i pól na łagodnych pagórkach płaszcz swój rozciągnęła, popatrz i raz jeszcze posłuchaj: „Nie wiem po prostu, jak dziękować Bożej Opatrzności za to, że dane mi jest jeszcze raz nawiedzić to miejsce. Kalwaria Zebrzydowska: Sanktuarium Matki Bożej - i dróżki. Nawiedzałem je wiele razy, począwszy od lat moich chłopięcych i młodzieńczych. Nawiedzałem je jako kapłan. Szczególnie często nawiedzałem sanktuarium kalwaryjskie jako arcybiskup krakowski i kardynał... Zawsze, kiedy tu przychodziłem, miałem świadomość, że zanurzam się w tym właśnie rezerwuarze wiary, nadziei i miłości, które niosły na te wzgórza, na to sanktuarium całe pokolenia... Wszystkich, którzy tutaj przybywać będą, proszę, by modlili się za jednego z kalwaryjskich pielgrzymów, którego Chrystus wezwał tymi samymi słowami co Szymona Piotra. Wezwał go poniekąd z tych wzgórz i powiedział: <Paś baranki moje, paś owce moje>”
Tak, Ty w tym miejscu przygotowałaś umysł i serce kard. Wojtyły, by mógł stać się Janem Pawłem II - papieżem. On tego Tobie nie zapomniał! „Złotą Różę” w darze ofiarował, by wszystkim przypominała o konieczności wdzięczności.

Cóż za obraz, budzący poczucie jedności, poczucie mocy i wspólnej siły, ukazuje się oczom w czasie tradycyjnych odpustów czy młodzieżowych pielgrzymek? Bogatą jesteś wiarą i radością tych, którzy do Ciebie od wieków pielgrzymują, by przemyśleć i przemodlić swoją życiową drogę, idąc po Twoich i Twego Syna śladach - dróżkach.

O wspaniała i cudowna Matko Boża, Maryja,
Twym obrazem tak cudownym szczyci się Kalwaryja.
Słyniesz już od dawna, jakaś jest cudowna,
Bądźże od nas, Panna, pozdrowiona,
Matko Boża i błogosławiona, Kalwaryjska Maryjo.
Witaj nam!

ksiądz Krzysztof Burdak,
proboszcz parafii p.w.  św. Franciszka z Asyżu

pacanowscy.jpg