• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp oskar.jpg
  • colorex.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • wwm.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • multiagent.jpg
  • pralnia.jpg
  • rrreklama.jpg
  • szumiec.jpg
  • weterynarz.jpg

W dniach 17 - 19 sierpnia w Bartnem w Beskidzie Niskim odbyła się piąta już edycja „Biegu ku Madonnie” - sztandarowej imprezy Rudawskiej Grupy Ogniskowej - nieformalnej grupki zrzeszającej w swoich szeregach wielbicieli ogniska odbywającego się corocznie w przeddzień Półmaratonu Jurajskiego, jak i samego Półmaratonu. Zgodnie z wypracowaną w czteroletniej historii biegu tradycją, było kameralnie, zabawowo, biegowo - swojsko. Jak co roku, grupka zapaleńców pokonała 27 kilometrową, bardzo malowniczą trasę, wiodącą szlakami Beskidu Niskiego.



Wołowiec, Nieznajowa, Świątkowa Wielka i Świerżowa Ruska, tradycyjnie zostały pokonane biegiem przez grupę biegaczy, którzy w ten właśnie sposób świętują urodziny inicjatorki i organizatorki biegu – Gabrysi Kucharskiej. Biegiem, a niekoniecznie przy grillu czy suto zastawionym stole.


Jak zawsze było dużo zabawy i radości, były liczne chwile zadumy nad niełatwymi losami mieszkańców tych ziem, było pyszne jedzenie po biegu, było wieczorne ognisko - gitara, kiełbasa, ciasta, wino, piwo i śpiew.


Były wspaniałe medale i nagradzanie zwycięzców poszczególnych kategorii.


Rano strudzeni biegacze wraz z licznym potomstwem (bo to bieg rodzinny, na który jeździ się z dziećmi) wyszli spacerkiem na grzbiet Magury Wątkowskiej, a po zejściu na dół obiecali sobie (tradycyjne) spotkanie za rok w tym samym miejscu.


Red.

smog.jpg