• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp_oskar.jpg
  • choinki.jpg
  • colorex.jpg
  • elektromonter.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • marcisz.jpg
  • ogrodzenia.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sp_kumorek.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zlom.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • ekotechnika.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kacper.jpg
  • kanczura.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • szumiec.jpg
  • weterynarz.jpg

Wielu kierowców nie zawsze ma świadomość, że mimo, że Polska jest w Unii Europejskiej i należy do układu „Schengen”, nie ma tego samego kodeksu ruchu drogowego co pozostałe państwa w Europie. Każdy planujący podróż po Europie powinien zaznajomić się z różnicami przepisów. Już przy analizie limitów prędkości napotkamy spore różnice, głównie dotyczą one dopuszczalnych prędkości na autostradach. Kolejne warte uwagi przepisy to te, dotyczące wyposażenia pojazdu. Przykładem może być obowiązek posiadania kompletu żarówek czy odblaskowych kamizelek w Czechach. W tym przypadku błędnym jest założenie, że kierowca, który zarejestrował samochód w Polsce i odpowiednio go tutaj wyposażył nie musi kontrolować jakie są wymogi dotyczące dodatkowych elementów pojazdu w innych krajach. Brak zapasowych żarówek w Polsce nie skutkuje mandatem, ale w Czechach już jest wykroczeniem. Kolejne przepisy mogące się różnić w zależności od kraju w jakim się poruszamy to przepisy dotyczące: sygnalizacji (w wielu krajach nie znajdziemy np. strzałki warunkowej S2), zasad poruszania się pieszych i zasad dotyczących parkowania; zwłaszcza w centrach dużych miast. Przyjrzyjmy się oznaczeniem miejsc parkingowych we Włoszech, a dokładniej ich kolorom. Białe - to postój tylko do 1h bezpłatnie, bez możliwości przedłużania czasu, niebieskie 2h bezpłatne, a kolejne godziny płatne. Przykładów pewnie znajdziemy wiele. Dlatego aby uniknąć przykrych niespodzianek radzę dokładnie przeanalizować jak i gdzie parkujemy pojazd za granicą. Przepisy dotyczące pierwszeństwa przejazdu w wielu krajach na szczęście się nie różnią zbytnio od siebie. Choć, jeżdżąc po wielu krajach zwłaszcza południowej Europy (Włochy, Hiszpania, Grecja) możemy odnieść inne wrażenie.

Na pierwszy rzut oka w w/w krajach panuje chaos i dezorganizacja. Przyjeżdżając z Polskim wydaje nam się że np. Włosi kompletnie nie przestrzegają przepisów ruchu drogowego. Normą jest wymuszanie pierwszeństwa, jazda dwoma pasami (foto w Palermo), wciskanie się przed inny pojazd jak nadarzy się okazja. To co zauważyłem, że wielu Polskich kierowców zaczyna się denerwować, trąbić a czasem nawet „szeryfować”. Prawda jest taka, że w południowych krajach ludzie mają temperament dynamiczny i tak też jeżdżą. Często wjeżdżają przez siebie bez sygnalizacji. Nie ma tam dużego stresu, nie ma obrażania się, występuje symbioza między większością kierujących. Ruch jest „zwariowany” ale nie widać wielu kolizji na skrzyżowaniach w przeciwieństwie do wielu polskich miast. Dlatego jadąc do krajów obcych pamiętajmy, że my tam jesteśmy gośćmi i to my się mamy dostosować do ich stylu i zasad. Postarajmy się poznać przepisy, zasady i zwyczaje w kraju, po którym mamy zamiar się poruszać. Pomimo, że mogą one być odmienne od naszych codziennych w Polsce, stosujmy je. Im szybciej je zrozumiemy tym pobyt w krajach zagranicznych będzie przyjemniejszy.

Jerzy Smagała - Instruktor naukijazdy w szkole Autofart, Instruktor techniki jazdyw Motopark Kraków, Rajdowy Mistrz Pucharu Peugeota

pacanowscy.jpg