• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • bhp_oskar.jpg
  • choinki.jpg
  • colorex.jpg
  • elektromonter.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • marcisz.jpg
  • ogrodzenia.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • sp_kumorek.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zlom.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • ekotechnika.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kacper.jpg
  • kanczura.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • szumiec.jpg
  • weterynarz.jpg

Co za nami? Wybory. Wybory sołtysów, rad sołeckich, wybory parlamentarne. Ważne wydarzenia dla społeczeństwa.

Świetnie się wszystko ułożyło. Wybraliśmy naszych przedstawicieli do sejmu i senatu. Jedna z partii uzyskała większość, pozwalającą jej samodzielnie rządzić (może trzeba raczej powiedzieć: kierować?) Państwem. Może się Wam wydaje, że wykorzystują to z pełną determinacją, aby udowodnić, że mają wyłączność na mądrość? Ależ skąd. Nie oni. Wszystkie pomysły konsultują szeroko ze społeczeństwem. Wciągają do merytorycznej dyskusji swoich oponentów. Zdarza się, że przyjmują też punkt widzenia drugiej strony, jeśli ta udowodni, że ma rację.

W wystąpieniach publicznych i w t.zw. mass mediach nikt nikogo nie obraża, nie miesza z błotem, nie rzuca niepotwierdzonych oskarżeń, nie zarzuca złodziejstwa i kłamstwa, obłudy i niekompetencji. Posłowie nie używają w rozmowach słów ogólnie uważanych za obraźliwe i po prostu chamskie. Skończyła się era wyciągania taśm z tajnymi nagraniami i prania wszelkich brudów na forum publicznym.

Wszystkie ugrupowania, które weszły w skład parlamentu, współpracują zgodnie, aby „Polska rosła w siłę, a ludziom się żyło dostatniej” (pamiętacie, Szanowni Czytelnicy, kto i kiedy powiedział to po raz pierwszy?).

Życie toczy się utartym trybem, ludzie są coraz bardziej zadowoleni. Na ulicach uśmiechają się do siebie, używając magicznych słów: proszę, przepraszam, dziękuję.

Tak, tak. Przykład idzie z góry. Jak to się mówi, że ryba psuje się od głowy, tak teraz „zdrowieje” od głowy. Zdrowieje tym bardziej, że zniknęły kolejki do lekarzy i specjalistów, sądy pracują szybko i sprawnie, a ferowane wyroki są adekwatne do popełnionych czynów.

Dbamy o środowisko z równym zaangażowaniem. Już nie słyszy się opinii, że tu czy tam program ochrony nie został zrealizowany, bo rządzą w tym rejonie fioletowi czy żółci, czy też ugrupowanie innego koloru.

Społeczeństwo przestało się w końcu dzielić na „my” i „oni”. Zgodnie ustalamy priorytety i realizujemy cele, służące całemu krajowi, całemu społeczeństwu i każdemu Polakowi. Nasi sąsiedzi z Zachodu nie traktują nas już jako zło konieczne, wskazując nas innym jako przykład ładu, porządku prawnego i demokracji.

Czy może być coś lepszego? I to wszystko dzięki naszym wyborom!

Nagle zaterkotał budzik. Zerwałam się na równe nogi. I uświadomiłam sobie, że to wszystko, to był tylko piękny sen!!!

Ale, że jestem niepoprawną optymistką, pomyślałam: może się spełni?

Czego Wam, Drodzy Czytelnicy, i sobie, życzy

Hanna Czaja-Bogner

pacanowscy.jpg