• alles.jpg
  • artgo.jpg
  • autoserwis.jpg
  • bistro.jpg
  • euroreklama.jpg
  • familia.jpg
  • gawin.jpg
  • goodcar.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • juszczyk.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • parkiet.jpg
  • praca.jpg
  • rasterek.jpg
  • rserwis.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • skot.jpg
  • swiba.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • ekotechnika.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kacper.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • mirex.jpg
  • pralnia.jpg
  • weterynarz.jpg

Moje wyjazdy na Kresy nabierają już pewnej cykliczności. Tereny, które przez wieki należały do Rzeczpospolitej Obojga Narodów, a następnie stanowiły istotny element II Rzeczpospolitej, urzekają mnie swoim pięknem, ale stanowią również element moich zainteresowań jako historyka. Za każdym razem odkrywam coś nowego, pięknego, ale i zarazem przerażającego, czyli miejsca masowych mordów na Polakach, dokonywanych nie tylko przez hitlerowców w czasie II wojny światowej, ale i partyzantkę sowiecką.

Tym razem w terminie 9-14.09.2019 r. uczestniczyłam w wyjeździe edukacyjnym do Białorusi i Litwy, zorganizowanym przez IPN- oddział warszawski w ramach głównej nagrody zdobytej w konkursie „Kresy – polskie ziemie wschodnie w XX wieku”.

Tematem przewodnim wyjazdu było odwiedzenie miejsc związanych z życiem i twórczością, naszego wybitnego poety Adama Mickiewicza oraz odwiedzenie miejsc i nekropolii, gdzie spoczywają nasi żołnierze walczący w czasie wojny polsko-bolszewickiej, II wojny światowej oraz w okresie powojennym, pojałtańskim, w którym okazało się, że ziemie rdzennie polskie zostają przyłączone do ZSRS.

Wyprawa wyruszyła z Warszawy, a pierwszym punktem była Twierdza brzeska z monumentalnymi rzeźbami bohaterów radzieckich oraz wodza rewolucji Włodzimierza Lenina (notabene w każdym białoruskim mieście w centralnym punkcie taki pomnik nadal stoi i płonie tam wieczny ogień). Następnie zwiedzaliśmy Nieśwież – pięknie zachowany zespół pałacowo-parkowy Radziwiłłów, zamek gotycki z XVw. w Mirze, wpisany na listę UNESCO oraz Pińsk – tu: kościół i kolegium Jezuitów, pałac Butrymowiczów, kościół i klasztor franciszkanów, Muzeum Polesia, monaster św. Barbary, okolice dawnego więzienia – miejsce brawurowej akcji odbicia polskich więźniów przez oddział AK mjr. Jana Piwnika „Ponurego”, w 1943 r.

Trzeciego dnia pobytu rozpoczęła się prawdziwa uczta dla ducha i oka. Pojechaliśmy do Zaosia – miejsca urodzin Adam Mickiewicza, gdzie zachował się skansen dworku i zabudowań gospodarczych, po których oprowadzał nas dyrektor tego obiektu, który na każdym kroku podkreślał, iż Adam Mickiewicz był wielkim poetą białoruskim. Byliśmy w pokoju, z którego młody Adam nocami uciekał do swojej wielkiej niespełnionej miłości Maryli Wereszczakówny. Następnie udaliśmy się do Nowogródka- do Muzeum biograficznego, a zarazem domu Mickiewicza. Zwiedzaliśmy też ruiny zamku, w których

bawił się z kolegami po szkole. Kontynuacją śladów wieszcza było Wilno – Uniwersytet oraz miejsca szczególnie ważne jak: budynek, w którym był więziony z innymi Filomatami, tam również rozgrywała się akcja „Dziadów” cz. III, celę Konrada – Gustawa oraz DOM, który był ostatnim miejscem pobytu Mickiewicza w Wilnie (został z niego zesłany do Rosji). I tu w Wilnie, Drogi Czytelniku, dowiedziałam się, że Adam Mickiewicz był wielkim poetą litewskim. No cóż, uważam, że nikt nie ma takiego prawa, żeby przywłaszczać sobie Mickiewicza, chociaż patrząc obiektywnie, najpiękniejszy pomnik wieszcza stoi na Rynku krakowskim, przypadek? Nie sądzę.

Jeżeli chodzi o miejsca związane z pochówkiem polskich żołnierzy i ludności cywilnej, najbardziej wstrząsające wrażenie zrobiły na mnie: Koniuchy (na Litwie) – miejsce mordu ludności polskiej popełnionego 29 stycznia 1944 przez partyzantów radzieckich (Rosjan i Litwinów) na co najmniej 38 polskich mieszkańcach (mężczyznach, kobietach i dzieciach; najmłodsze miało 2 lata). Drugim miejscem były Ponary - dla wielu naszych rodaków niewiele mówiąca nazwa. Tymczasem na terenie tej wileńskiej dzielnicy śmierć poniosły dziesiątki tysięcy ludzi. W „dołach ponarskich” spoczywają przedstawiciele różnych narodowości, ale najwięcej jest tutaj Żydów i Polaków. Ze względu na skąpe źródła oraz spalenie większości ciał trudno oszacować dokładną skalę zbrodni. Najczęściej podaje się, że w podwileńskich lasach wymordowano od 56 do 70 tysięcy Żydów i od kilku do 20 tysięcy Polaków. Ginęli tu przedstawiciele polskiej inteligencji (lekarze, prawnicy, naukowcy) i członkowie organizacji podziemnych. Wśród zabitych znalazł się, zastrzelony w swoje osiemnaste urodziny, Bronisław Komorowski - stryj późniejszego prezydenta Polski.

Na koniec chciałabym wspomnieć jeszcze o najważniejszym dla każdego Polaka cmentarzu na Rossie i Grabie. Tuż przy wejściu, przykryty płytą z czarnego wołyńskiego granitu - spoczywa tu serce Marszałka Józefa Piłsudskiego, u stóp trumny ze szczątkami Jego Matki Marii z Billewiczów Piłsudskiej. Na płycie grobowej widnieje lakoniczny napis: MATKA I SERCE SYNA, nie ma nazwiska, ale każdy Polak przybywający na Rossę wie, kto w tym miejscu jest pochowany.

Jestem dumna, że miałam możliwość odwiedzenia miejsc, które nieodłącznie związane są z naszym dziedzictwem historycznym i kulturowym.

Małgorzata Kuśtrowska

brw.jpg