• alex.jpg
  • alles.jpg
  • alux.jpg
  • baks.jpg
  • cukiernia.jpg
  • enmax.jpg
  • familia.jpg
  • gasior.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • mosur.jpg
  • pinus.jpg
  • praca.jpg
  • quad.jpg
  • romantica.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • serwis.jpg
  • sklad_blc.jpg
  • skotcar.jpg
  • swiba.jpg
  • tapicerstwo.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • an.jpg
  • bistro.jpg
  • dogoterapia.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • krakmeb.jpg
  • kruk.jpg
  • manufaktura.jpg
  • mirex.jpg
  • mojsen.jpg
  • multiagent.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • srebrne.jpg
  • szumiec.jpg
  • wegiel.jpg
  • weterynarz.jpg
  • woodkrak.jpg

ovoWe wtorek, 9 października, na Oddziale Klinicznym Ortopedii i Rehabilitacji Szpitala Uniwersyteckiego, kierowanym przez dr hab. Artura Gądka, przeprowadzony został pionierski zabieg wszczepienia innowacyjnej protezy stawu ramiennego OVO. To pierwsza tego typu operacja w Polsce i zaledwie druga w Europie. Nowoczesna endoproteza powierzchniowa została założona u 27-letniego Marcina, u którego - na skutek chorób towarzyszących -rozwinęła się zaawansowana artroza stawu ramiennego. Skutkiem tego było ograniczenie ruchomości stawu i przewlekły ból, nie reagujący na leki. Co więcej, choroba uniemożliwiała mężczyźnie realizowanie największej pasji, czyli gry na instrumentach muzycznych. Dzięki zastosowaniu tak nowoczesnego implantu, chory będzie miał szansę odzyskać pełną sprawność ruchową chorego barku.

-Wszczepiliśmy nowy typ protezy stawu ramiennego, tzw. protezę powierzchniową. Wymieniamy wyłącznie zużytą warstwę chrząstki. Na tym właśnie polega innowacyjność. Dzięki temu jesteśmy w stanie uniknąć ingerencji w zdrową kość, która musi przenieść obciążenia. Do tego pozwala nam na wymianę warstwy zużywalnej – tłumaczył tuż po zabiegu dr Jakub Ślusarski, specjalista chorób barku. – Dodatkowo dzięki zastosowanej tech-nice, operacja niesie ze sobą mniejsze ryzyko powikłań, a także znacznie skraca czas rehabilitacji.

Zabieg jest znacznie bardziej oszczędzający, przeprowadzony szybciej i z zachowaniem sprawności mięśni. Cała operacja trwała zaledwie dwie godziny. Co więcej nie wymaga noszenia unieruchomienia, wystarczy wyłącznie prosty temblak. Pobyt w szpitalu potrwa 1-2 dni, a procedura pozwoli na szybkie usprawnianie. W zabiegu asystował członek zespołu Arthrosurface Don Simoncini, ze szpitala Newton Wellesley Hospital (USA), który jest bliskim współpracownikiem dr Johna Uribe wynalazcy i propagatora tej techniki.

Od redakcji: Witku, gratulujemy ojcu syna, a synowi Jakubowi sukcesu.

Tekst i fotografie: Szpital Uniwersytecki w Krakowie

ludzik.jpg