• alles.jpg
  • auto kochanow.jpg
  • drbike.jpg
  • familia.jpg
  • geodezja.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • praca.jpg
  • rasterek.jpg
  • rowery.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • skot.jpg
  • swiba.jpg
  • timefor.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg
  • work.jpg

„Potrzeba ruchu na świeżym powietrzu i kontaktu z przyrodą są tak duże, że znowu wróciła moda na wycieczki innymi pojazdami niż samochód. Jadąc można dużo zwiedzić i jednocześnie odprężyć się poprzez ruch i zmianę ustalonego trybu życia.”
Podlaski, „Jeżdżę motorowerem”

Motorowery były traktowane raczej jako lokalny środek transportu, jednak nie brakowało zapaleńców, którzy wybierali się na tych jednośladach znacznie dalej. W latach świetności tych jednośladów, wielokrotnie donoszono o udanych wyprawach daleko poza granice naszego kraju. Słynną stała się wyprawa studentów z Bydgoszczy, którzy za cel obrali Jugosławię, pokonując na Komarach trasę przez Związek Radziecki, Rumunię i Bułgarię. Kolejną z wypraw była wyprawa „Komarami do Iraku”, opisana później w czasopiśmie „Młody Technik” nr 5/1973. Inicjatorami tego przedsięwzięcia byli studenci warszawskich uczelni, którzy rok wcześniej z powodzeniem odbyli wyprawę do krajów południowo-zachodniej Azji jadąc … ciągnikami Ursus! Głośno było również o wyprawie dookoła Europy, dwóch warszawskich studentów, na Komarach 2361. Trasa ta liczyła ponad 11 tysięcy kilometrów.

Największymi przeszkodami dla kierowców były wówczas nie długie dystanse czy technika jazdy, ale braki wyposażenia turystycznego i wartościowych wydawnictw poświęconych turystyce motorowerowej. W niemal każdej relacji z wypraw, uczestnicy wspominają o problemach z zamocowaniem bagażu, własnoręcznie produkowanych sakwach transportowych czy o kompletowaniu zestawu bardzo licznych częściach zamiennych. Jednak na szczęście, nie były to trudności nie do pokonania.

Najciekawszym wątkiem podróżniczym jest jednak ten, który dopiero ma się zacząć. Pan Piotr Polok z Czechowic-Dziedzic, w sobotę 23 kwietnia 2016, wyrusza w podróż do Maroko. Nie było by w tym nic dziwnego, gdyby nie fakt, że jego środkiem transportu ma być czterdziestoletni motorower Komar. O przygotowaniach i postępach wyprawy można czytać na profilu wydarzenia na portalu Facebook, o nazwie Komarem do Maroko. Kibicujemy Panu Piotrowi i zachęcamy do śledzenia jego wyprawy!

Jan Piotrowski Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Źródła: Podlaski Józef, „Jeżdżę motorowerem”, WKŁ, Warszawa 1979 r. Zdjęcie: autor Piotr Polok, strona wydarzenia Komarem do Maroko

airclinic.jpg