• alles.jpg
  • auto kochanow.jpg
  • drbike.jpg
  • familia.jpg
  • geodezja.jpg
  • gs.jpg
  • juszczak.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lisak.jpg
  • lyko.jpg
  • marcisz.jpg
  • praca.jpg
  • rasterek.jpg
  • rowery.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • skot.jpg
  • swiba.jpg
  • timefor.jpg
  • wwm.jpg
  • zamkowa.jpg
  • zielinski.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kaes.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg
  • work.jpg

Silną „paczką” udaliśmy się do daleko oddalonej stolicy polskiego maratonu. Dębna, kilkunastotysięcznego miasteczka, w którym już przed 50-cioma laty zorganizowano pierwszy maraton uliczny w Polsce. Świetnie zorganizowana impreza, mimo upływających lat i ograniczeń limitu startujących zawsze przyciąga wielu fanów maratonu. Trasa przebiega częściowo ulicami miasta, oraz częściowo południowymi okolicami miasta. Jest raczej płaska i szybka, choć okolica czasami bywa wietrzna. Mimo pozornie skomplikowanego przebiegu, oznaczenie wzorcowe, świetna praca najbardziej doświadczonych w kraju organizatorów nie może zostać pominięta. Zaplecze maratonu to niewielkie kolejki do posiłków, kawka, herbatka na życzenie, wersja dla roślinożerców, świetne masaże, prysznice – czyli wszystko czego potrzebuje maratończyk. Organizacja 10/10, jednoznacznie wszyscy się pod tym podpisaliśmy.

Warto zaznaczyć że warto już wcześniej zadbać o nocleg jeśli ktoś chce spać w wygodnym miejscu. My, znaleźliśmy perełkę w okolicy w postaci starego drewnianego domu z klimatem sprzed ponad stu lat. Zawitaliśmy tam już w piątek by bez pośpiechu poddać się przedstartowym rytuałom. Dobrze spędzony czas, w dobrym towarzystwie to lek na obawy przedstartowe. W gronie mieliśmy dwie wspaniałe dopingujące nas Panie, które dodawały sił na kolejnych kilometrach biegu, a także dokumentowały fotograficznie nasze dokonania.

Zawody przebiegły pomyślnie dla całej paczki. Mimo obecności wiatru i silnie operującego słońca, wszyscy zadowoleni i spełnieni przebyli trasę tego pięknego maratonu. Padło kilka życiówek, Kuba i Jarek zaliczyli swój pierwszy maratoński dystans – więc było co świętować. Impreza niecodzienna, z klimatem i historią w tle, świetna organizacja, piękna okolica. Czego więcej można chcieć? Polecamy fanom maratonu. A oto nasze wyniki: 63 msc. Maciej Niwiński 3:01.55, 111 msc. Maciej Kenig 3:08.52, 629 msc. Mirosław Pędrys 3:44.31, 636 msc. Krzysztof Gajewski 3:45.01, 755 msc. Jakub Kenig 3:50.17, 880 msc. Jarosław Sarnek 3:55.34, 1535 msc. Taraszka Magdalena 4:25.40, 1536 msc. Joanna Rapanicz 4:25.42, 1537 msc. Katarzyna Kenig 4:25.42. Wszystkim gratulujemy! PS.: Noclegi także polecamy Agroturystyka u Ostrowskich, Chartów 15 (35km na południe od Dębna), to okoliczna perła! Namiary to: Ten adres pocztowy jest chroniony przed spamowaniem. Aby go zobaczyć, konieczne jest włączenie w przeglądarce obsługi JavaScript.

Maciej Niwiński

pacanowscy.jpg