• alles.jpg
  • alux.jpg
  • colorex.jpg
  • familia.jpg
  • gs.jpg
  • kozbial.jpg
  • kubaty.jpg
  • lyko.jpg
  • parkiet.jpg
  • rowery.jpg
  • salazabaw.jpg
  • serczyk.jpg
  • serwis.jpg
  • skot.jpg
  • wwm.jpg
  • zulla.jpg

Reklama

  • baranex.jpg
  • bistro.jpg
  • edukator.jpg
  • gawin.jpg
  • geo.jpg
  • grafixdruk.jpg
  • kacper.jpg
  • kanczura.jpg
  • kruk.jpg
  • melba.jpg
  • mirex.jpg
  • nettrading.jpg
  • rrreklama.jpg
  • weterynarz.jpg

Polska jest krajem o największym zanieczyszczeniu powietrza w całej Unii Europejskiej.

Z tego powodu każdego roku przedwcześnie umiera około 43 000 mieszkańców i mieszkanek naszego kraju. Oddychanie silnie zanieczyszczonym powietrzem zwiększa ryzyko wystąpienia między innymi: nowotworów, astmy, raka płuca, przewlekłej obturacyjnej choroby płuc, częstych infekcji dróg oddechowych, zawału serca, nadciśnienia tętniczego, choroby Alzhaimera, udaru mózgu, bezpłodności, przedwczesnego porodu czy nawet obumarcia płodu.

Co zatem wiemy o smogu spowijającym nasz kraj? Niewiele lub nic. Społeczeństwo polskie ma bardzo niską świadomość problemu zanieczyszczenia powietrza którym oddycha – aż osiemdziesiąt procent Polaków nie jest w stanie wymienić ani jednej substancji, która w znaczący sposób zanieczyszcza powietrze. Mało tego, około 60% Polaków i Polek twierdzi, że powietrze, którym oddychają jest dobrej lub bardzo dobrej jakości. Niestety, przeczą temu dane – w większości stref, w których ocenia się jakość powietrza normy dla stężenia pyłu czy rakotwórczego benzo[a]pirenu są znacznie przekroczone. Około połowa Polaków nie jest świadoma kiedy powietrze jest znacznie gorszej jakości (jesienią i zimą) – w konsekwencji nie wie też, kiedy należy chronić swój organizm przed nadmierną ekspozycją na zanieczyszczenia.

Aż 65% Polaków nie czuje się wystarczająco poinformowana o aktualnej jakości powietrza w ich miejscowości. 70% osób mieszkających w Polsce chciałoby mieć łatwy dostęp do takich informacji. Mieszkańcy oczekują, że gminy zaangażują się w rozpowszechnianie informacji o aktualnej jakości powietrza. Informacje te powinny być dostępne nie tylko w internecie ale również w mediach: telewizji, radiu i prasie.

Jak pokazują badania, gminy praktycznie nie informują o zanieczyszczeniu powietrza. Duża część z nich uważa, że działania takie nie należą do ich obowiązków. W gminnych kanałach komunikacji (strony www, serwisy społecznościowe, tablice ogłoszeń, tablice elektroniczne w przestrzeni publicznej) brak jest informacji o zanieczyszczeniu powietrza, jego przyczynach, wpływie na zdrowie czy sposobach ochrony zdrowia w trakcie wysokich stężeń zanieczyszczeń. A przecież to gminy odpowiedzialne są za wdrażanie działań na rzecz ochrony powietrza. Bez budowania świadomości społecznej problemu trudno będzie o zyskanie akceptacji mieszkańców dla działań mających na celu poprawę jakości powietrza (ograniczenia w stosowaniu paliw do ogrzewania, ograniczenia w ruchu samochodowym, itp.)

Choć niewygodna to prawda, to dane pozostają nieubłagane – Polska ma najbardziej zanieczyszczone powietrze spośród wszystkich krajów Unii Europejskiej, a wyznaczone polskim prawem normy jakości powietrza są łamane od 10 lat. Co więcej, na przestrzeni ostatnich lat stan jakości powietrza nie uległ znaczącej poprawie.

„Zanieczyszczenie powietrza” to termin ogólny, warto więc sprecyzować z jakimi zanieczyszczeniami mamy w Polsce największy problem. Są to: pył zawieszony (ziarna większe – PM10 oraz ziarna mniejsze PM2,5), benzo[a]piren – substancja rakotwórcza i mutagenna oraz dwutlenek azotu. O ile stężenia pyłu zawieszonego i benzo[a]pirenu przekraczają normy na terenie całego kraju, w dużych miastach ale też i mniejszych miasteczkach, z dwutlenkiem azotu problem występuje jedynie w największych miejscowościach, przy ruchliwych arteriach komunikacyjnych (w 2014 r. były to: Kraków, Wrocław, Katowice oraz Warszawa). Wynika to z faktu, że dominującym źródłem pyłów i benzo[a]pirenu są domowe piece i kotły na węgiel i drewno, a dwutlenku azotu – samochody.

Na terenie wielu miejscowości – nie tylko dużych miast, ale także mniejszych miasteczek, normy dla stężeń benzo[a]pirenu przekraczane są wielokrotnie. Rekordzistami są: Nowa Ruda, Nowy Targ, Opoczno, Rybnik, Sucha Beskidzka, Proszowice i Nowy Sącz, gdzie stężenia tej substancji sięgają lub przekraczają 1000% normy. Jest to tym bardziej niepokojące, że benzo[a]piren to związek rakotwórczy i mutagenny, a jego negatywny wpływ na zdrowie ludzkie został bardzo dokładnie udokumentowany.

W europejskich metropoliach stężenie tego związku jest nawet kilkadziesiąt razy niższe niż w wielu polskich miejscowościach. Skąd tak duże różnice? Przecież zachodnie metropolie są tak samo, a może nawet bardziej zakorkowane jak polskie miasta. Wynika to z tego, że jak wspomniano, głównym źródłem benzo[a]pirenu są domowe piece i kotły na węgiel i drewno – związek ten powstaje przy spalaniu paliw stałych w niskich temperaturach. W zachodnich miastach nie spotkamy się z widokiem dymiących na czarno, szaro, żółto czy brązowo kominów domów i kamienic, podczas gdy w Polsce jest to powszechny element jesienno-zimowego krajobrazu.

Przyczyn zanieczyszczenia powietrza jest oczywiście kilka: sektor komunalno-bytowy (głównie domowe piece i kotły grzewcze na węgiel i drewno), transport samochodowy, a także elektrownie węglowe i zakłady przemysłowe. Należy jednak podkreślić, że zgodnie z danymi Głównego Inspektoratu Ochrony Środowiska, Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami, a także regionalnych programów ochrony powietrza, dominującą przyczyną zanieczyszczenia polskiego powietrza rakotwórczym benzo[a]pirenem, a także pyłem (PM10 oraz PM2,5) jest tzw. „niska emisja”.

Za niską emisję uznaje się umownie „emisję zanieczyszczeń wprowadzanych do powietrza emitorami (kominami) o wysokości do 40 metrów. Tym samym odpowiedzialnymi za powstawanie niskiej emisji są lokalne kotłownie opalane paliwami stałymi i ciężkim olejem opałowym, oraz indywidualne paleniska domowe opalane paliwami stałymi, zwłaszcza węglem i biomasą. Niska emisja ma istotny wpływ na jakość powietrza, gdyż nisko usytuowane źródło emisji często prowadzi do powstania wysokich stężeń zanieczyszczeń w strefie przebywania ludzi.”

Na główną rolę domowych pieców i kotłów w zanieczyszczeniu powietrza wskazuje też rozkład wartości zanieczyszczeń w ciągu roku. W trakcie sezonu grzewczego stężenia pyłów czy benzo[a]pirenu są znacznie wyższe niż poza nim – w przypadku pyłów stężenia zimowe są dwukrotnie wyższe niż stężenia letnie, a w przypadku benzo[a]pirenu różnica ta jest nawet kilkudziesięciokrotna.

Jak wskazują dane Krajowego Ośrodka Bilansowania i Zarządzania Emisjami niska emisja odpowiada za 52% emisji pyłu PM10 oraz 87% emisji benzo[a]pirenu. Ze względu na dominującą rolę tego źródła, poprawa jakości powietrza w Polsce nie będzie możliwa bez znaczącego zmniejszenia emisji z sektora komunalno-bytowego, a więc gospodarstw domowych opalanych paliwami stałymi (węglem i drewnem). Brudne powietrze przyczynia się rocznie do śmierci 43 000 Polaków. To co dziewiąty zgon w naszym kraju.

Gdy w Paryżu zanieczyszczenie powietrza pyłem zawieszonym PM10 osiąga przez dobę poziom 80 μg/m3, już następnego dnia ogłaszany jest alarm smogowy. W Krakowie, w Katowicach czy w Warszawie taki poziom zanieczyszczenia nie budzi niepokoju jednostek odpowiedzialnych za jakość powietrza. Nic dziwnego – obowiązujący obecnie w Polsce poziom alarmowy jest prawie czterokrotnie wyższy i wynosi 300 μg/m3. Jeszcze trzy lata temu, poziom alarmowy wynosił w Polsce 200 μg/m3. Uchwalone w 2012 r. rozporządzenie podniosło poziom alarmowy zanieczyszczenia powietrza pyłem zawieszonym do 300 μg/m3. Polskie prawo rozluźniając kryteria informowania o złej jakości powietrza, ograniczyło ochronę mieszkańców naszego kraju przed wysokimi poziomami zanieczyszczeń, bagatelizując ich wpływ na nasze zdrowie.

Tyle wiedzy teoretycznej. A co my, mieszkańcy gminy Zabierzów moglibyśmy zrobić aby powietrze na terenie naszych miejscowości nie truło mieszkańców? (przypomnieć należy tu fakt, iż zgodnie z różą wiatrów jesteśmy w znacznej mierze, wraz z innymi gminami położonymi na zachód od Krakowa, odpowiedzialni także za trucie mieszkańców tego miasta). Wg nas należałoby w trybie pilnym i współudziale działających na terenie gminy organizacji proekologicznych:

- Opracować krótki, ale możliwy do zrealizowania w czasie kilku miesięcy, plan działań zmierzających do zmniejszenia niskiej emisji,
- Wynająć i zainstalować, a docelowo kupić, dwie mobilne stacje automatyczne do pomiaru zanieczyszczeń powietrza i zainstalować je w dwóch punktach naszej gminy np. w centrum Zabierzowa obok kościoła, a drugi w innym, odległym od Zabierzowa miejscu,
- Rozważyć wynajem lub zakup samochodu typu „polewaczka”, którego zadaniem byłoby spłukiwanie wodą ulic naszej gminy, rotacyjnie w kolejnych jej miejscowościach,
- Rozpocząć w trybie pilnym, z uwagi na spadek zanieczyszczenia w okresie maj - sierpień, akcję uświadamiającą młodych i starszych mieszkańców naszej gminy,
- Kłaść szczególny nacisk na edukowanie dzieci w zagrożeniach związanych z paleniem w piecach domowych przez ich rodziców i dziadków szkodliwymi substancjami, starać się poprzez dzieci wywierać presję edukacyjną na dorosłych,
- Kontynuować program wymiany pieców na opalane gazem.

Nie możemy poprzez zaniechanie, lub problemy proceduralne tracić czasu, którego mamy mało. Jeżeli chcemy, aby nasze dzieci nie chorowały, musimy zacząć działać natychmiast!!!

Redakcja

Źródło informacji: www.krakowskialarmsmogowy.pl, Program ochrony środowiska dla Gminy Zabierzów na lata 2012-2015, Rozporządzenie Ministra Środowiska z dnia 3 marca 2008 r. w sprawie poziomów niektórych substancji w powietrzu (Dz. U. Nr 47, poz. 281).

stacjakontroli.jpg